Sprzedaż nieruchomości, Wiadomości i statystyki

Ceny nieruchomości – rynek wtórny dogania pierwotny

0

Okazuje się, że koszty związane z nabyciem lokalu z rynku wtórnego zbliżają się do poziomów, które notowane są na rynku pierwotnym. W Warszawie, Lublinie czy Rzeszowie różnice są niewielkie. W Łodzi czy Katowicach sięgają jednak już 30%.

Ceny nieruchomości przestają gwałtownie rosnąć. W trzecim kwartale tego roku liczba transakcji nowych lokali spadła o 20%. Podwyżki powinny zakończyć się już w 2019 roku. Jednak z drugiej strony wzrosnąć może koszt czynszów. Oszczędności będą więc pozorne. Wprawdzie ceny lokali rosną, ale zmniejsza się od jakiegoś czasu różnica między kosztami kupna mieszkań nowych i tych z rynku wtórnego. W Gdyni lokale nowe są droższe tylko o 12% od używanych.

1599686sv/bigstockphoto.com

W dużej mierze jest to skutek rosnącej jakości nieruchomości z rynku wtórnego. Obecnie jest na nim o wiele więcej lokali wybudowanych w tzw. nowym budownictwie jeszcze nie tak dawno, np. 10 lat temu. Dlatego używane mieszkania są coraz lepsze, a więc i droższe. Różnice cen stają się bardzo niewielkie. W Warszawie, Lublinie, Rzeszowie czy Krakowie nie przekraczają 5-6%. Nieco inaczej jest w Katowicach i Łodzi, gdzie wynoszą już około 30-35%. Z czego to wynika? Zdaniem ekspertów z charakterystyki poszczególnych rynków.

Duże różnice cenowe pojawiają się tam, gdzie rynek wtórny jest raczej niskiej jakości. W takiej sytuacji lokale są położone w mało atrakcyjnych dzielnicach lub wymagają gruntownego remontu. Co więcej, sporo miast się wyludnia, a więc chętnych na zakupy nie ma tak wielu jak jeszcze kilka lat temu. W takiej sytuacji różnice cen sięgają kilkudziesięciu procent między nieruchomościami z rynku pierwotnego, a tymi z rynku wtórnego.

Nie należy oczywiście spodziewać się, że lokale używane będą droższe od nowych. W końcu nowość daje dużą przewagę. Eksperci nie są również w stanie przewidzieć, w których miastach Polski ceny wzrosną, a gdzie spadną. Być może za rok będą na takim samym poziomie, jak dzisiaj. Potem powinien pojawić się okres górki.

Od jakiegoś czasu pojawiają się głosy, że okres wzrostu cen mieszkań zbliża się do końca. Na rynku pierwotnym zawiera się coraz mniej transakcji. W trzecim kwartale tego roku było ich 20% mniej niż rok temu. To powinno przełożyć się na zahamowanie tendencji wzrostu cen lokali mieszkalnych. Zmiany tego typu mogą zachęcić przyszłych kupców do poszukiwania mieszkania. Warto jednak do tego podejść na spokojnie. Celowanie w spadek cenowy może się bowiem skończyć efektem przeciwnym do zamierzonego. Poza tym na pierwszym miejscu podczas poszukiwania lokalu do zamieszkania powinny znajdować się własne potrzeby i oczekiwania całej rodziny. Do czasu zakupu mieszkania większość osób mieszka w lokalach wynajmowanych. Ponoszą w związku z tym koszty, które nie są niskie. Mogą one zrównoważyć korzyści wynikające z tańszego zakupu mieszkania.

Na pewno na wzrost popularności ofert z rynku wtórnego wpływa rosnąca stopa życia. Rośnie zamożność społeczeństwa i coraz więcej osób chce kupować mieszkania o wysokim standardzie i w bardzo dobrej lokalizacji. Takich lokali na rynku wtórnym nie brakuje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, pola wymagane są oznaczone *