Wiadomości i statystyki

Prawdopodobne skutki ustawy uwłaszczeniowej

0

Istnienie wielu firm budowlanych i spółdzielni jest zagrożone. Wszystko przez ustawę o zamianie prawa użytkowania wieczystego na własność.

Na czym polega ustawa uwłaszczeniowa?

Od Nowego Roku wchodzi w życie ustawa o zamianie prawa użytkowania wieczystego na własność, wprowadzająca uwłaszczenie gruntów pod zabudową mieszkaniową. W zamyśle miała ona na celu likwidację problemu częstych, budzących spory podwyżek opłat za wieczyste użytkowanie gruntów. Pomysł był dobry, ale ustawa poszła zbyt daleko – przez pośpiech organów ustawodawczych kilka zawartych w niej regulacji budzi wiele wątpliwości.

Plushutter/bigstpckphoto.com

Najwięcej kontrowersji budzi przepis, który nakazuje sprawdzenie, czy przy okazji uwłaszczenia nie został przekroczony unijny limit dopuszczalnej pomocy publicznej (limit pomocy de minimis to 200 tys. euro). Bowiem przekształcenie użytkowania wieczystego gruntów we własność może być równoznaczne z osiągnięciem przez przedsiębiorców korzyści finansowych, mających wpływ na konkurencję na rynku wewnętrznym. Kwota powyżej limitu pomocy de minimis ma się wiązać z koniecznością zwrotu nadwyżki do Skarbu Państwa. Zgodnie z prawem europejskim, w którym nie ma pojęcia prawa wieczystego użytkowania, właściciel terenu (deweloper, spółdzielnia mieszkaniowa, zakład pracy) w praktyce będzie musiał zapłacić Skarbowi Państwa prawie równowartość kwoty poniesionej na zakup działki.

Zapłacą deweloperzy i spółdzielnie

Ustawa nakłada taki obowiązek nie tylko na deweloperów, właścicieli kiosków i punktów gastronomicznych, ale także na spółdzielnie mieszkaniowe. W efekcie za uwłaszczenie nieruchomości, która jest wykorzystywana do celów komercyjnych, spółdzielnia będzie musiała zapłacić zarówno 20 rocznych opłat przekształceniowych, jak i opłatę za nadwyżkę powstałą powyżej limitu de minimis. Co oznacza kolosalne koszty. Jeśli nie dojdzie do szybkiej nowelizacji przepisów, systemowi budowy mieszkań grozi paraliż. Bowiem deweloperzy i spółdzielnie mieszkaniowe będą musieli ponieść dodatkowe koszty, liczone w milionach złotych, które dla wielu mogą oznaczać bankructwo.

Niektórzy prezesi spółdzielni już zaczęli już szacować, ile wyniosą nowe opłaty. Alarmują, że budżety ich spółdzielni mogą nie udźwignąć nowych kosztów, co może rodzić wiele konsekwencji, od pobierania wyższych opłat od właścicieli mieszkań, aż po bankructwo.

Nowe przepisy nie dotyczą inwestycji, które są realizowane na gruntach będących własnością hipoteczną. Całe szczęście większość spółdzielni jest właścicielami gruntów. Jednak niektórzy deweloperzy mają tylko grunty w wieczystym użytkowaniu, więc może ich nie być stać na opłacenie kosztów.

Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju przygotowało już propozycję, która złagodzi zobowiązania. Niestety dotyczą one wyłącznie warunków ponoszenia dopłaty do limitu pomocy de minimis, a nie kwoty nadwyżki. Spółdzielnia będzie mogła wybrać sposób płatności, ponadto spółdzielnie, spółki Skarbu Państwa i firmy będą mogły złożyć oświadczenia o zamiarze zapłaty w formie długoterminowych rat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, pola wymagane są oznaczone *